Dowcipy


Losowe Dowcipy

"Korzeniowski przez wiele tygodni komputerowa? monitorowanie swojego chodu." - zobacz


Podczas pierwszego widzenia w wi?zieniu ?ona mówi do m??a:
- W ci?gu tych kilku miesi?cy musisz si? troch? opali?.
- Dlaczego?
- Wszystkim znajomym powiedzia?am, ?e pojecha?e? na wypraw? do Afryki. - zobacz


Wzdycham

Wzdycham do w?asnej ?ony,
Taki ju? jestem zboczony.
(Jan Sztaudynger) - zobacz


Rozmawiaja owoce egzotyczne.
- Jestem kiwi. Co ka?dego o?ywi.
- Jestem cytryna. Lubi mnie rodzina.
- Jestem marakuja.. yyyyy... nie wiem, co powiedzie?... - zobacz


Jagienka rozgniata?a orzechy bez m?otka, bo mia?a twarde przyrodzenie. - zobacz


Pracownik agencji reklamowej wychodzi z pracy do domu, o 16-tej. Koledzy dziwnie na niego patrz? ale nic nie mówi?. Na drugi dzie? znowu wychodzi do domu po 8 godzinach. Koledzy patrz? z niesmakiem ale milcz?.
Trzeciego dnia wybija 16-ta, kole? pakuje manele i zabiera si?, do wyjscia. Koledzy nie wytrzymuj?.
- A ty co kurwa! My tu zapierdalamy jak os?y po 16h a ty sobie do domu idziesz?
- Ale... ale.. ja mam urlop... - zobacz


Chuck Norris zaskar?y? NBC o to, ?e nazwa Prawo i Porz?dek s? zastrze?onymi nazwami jego lewej i prawej nogi. - zobacz


Na pude?ku zupy Dial: "Sposób u?ycia: jak zwyk?? zup?." - zobacz


Pa?stwo Malinowscy byli ze sob? ju? szesna?cie lat i jako ma??e?stwo zacz?li si? ju? mocno nudzi?. Po przeczytaniu kilku pozycji Wis?ockiej i Lwa Starowicza postanowili przeciwstawi? si? monotonii wspó??ycia i zaprosili do siebie na noc inna par? ma??e?sk?. Najpierw pu?cili sobie film porno, potem... no i tak dalej! Na drugi dzien. panowie spotykaj? si? w kuchni przy robieniu jajecznicy na szynce. Malinowski zwierza si? przyjacielowi:
- Och stary! Jestem zachwycony jak króliczek w sa?acie. Ciesz? si?, ze wpadli?my na ten pomys?! Ju? od lat nie by?o mi tak dobrze!!!
- Ja tez jestem zachwycony! Ciekawe czy nasze panie tez przypad?y sobie do gustu?! - zobacz


- Panie Lippa! - oburza sie bankier. - Jak pan ?mie o?wiadcza? si? mojej córce?! Pan nie masz ani interesu, ani pieniedzy,ani nawet posady!
- Tak... ale mam widoki...
- Co? Widoki? W takim razie panu potrzebna lornetka, a nie moja córka! - zobacz


Niewolnicy rzymscy byli u?ywani do najci??szych prac, niektórzy jako nauczyciele. - zobacz


W przedziale kolejowym jad? ?yd i szlachcic i rozmawiaj? na ró?ne tematy. Kiedy w ko?cu rozmowa schodzi na temat interesów, szlachcic pyta:
- "Panie kupiec, niech?e pan mi powie, sk?d wy ?ydzi macie tak? dobr? g?ow? do interesów."
?yd, który w?a?nie je ?ledzia, u?miecha si? na te s?owa i mówi:
- "Widzi pan, panie dziedzicu, my ?ydzi jadamy bardzo du?o ryb, i to razem z g?owami. W ciele ryby, a zw?aszcza w jej g?owie, znajduje si? du?o fosforu. Fosfor rozwija komórki mózgowe i sprawia, ?e jeste?my tak dobrzy w interesach."
Szlachcic widzi, ?e ?yd ob?era si? ?ledziami, i postanawia co? zrobi?, aby mu si? lepiej powodzi?o w interesach. Mówi wi?c do ?yda:
- "Panie kupiec, odsprzedaj mi kilka ?ledzi."
?yd odmawia. Szlachcic proponuje mu po pi?? rubli za sztuk?, potem dziesi??, potem pi?tna?cie, potem dwadzie?cia. Wreszcie, po d?ugich targach, ?yd zgadza si? sprzeda? mu dwa ?ledzie za pi??dziesi?t rubli. Szlachcic zjada je z apetytem, ale niebawem odczuwa pragnienie. Na najbli?szej stacji wychodzi wi?c z poci?gu i idzie do bufetu, aby napi? si? piwa. Po chwili wraca do przedzia?u i mówi do ?yda:
- "Ale ze mnie g?upiec, ?e zap?aci?em panu tyle pieni?dzy za te ?ledzie. Przecie? mog?em poczeka? do tej stacji i kupi? je tutaj za trzydzie?ci kopiejek."
- "O widzi pan, panie dziedzicu!" - wo?a ?yd. - "To ju? dzia?a!" - zobacz


Na drodze z Ko?cieliska do Zakopanego stoi góral i ?apie okazj?. Zatrzymuje si? jakie? auto, baca wyci?ga ciupag?, i rzecze do kierowcy:
- ?onanizuj si? pan!
Os?upia?y kierowca pos?usznie, acz niech?tnie pos?ucha? rozkazu bacy, gdy sko?czy? us?ysza? znów t? sam? komend?:
- ?onanizuj si? pan!
Có?... wyboru wielkiego nie mia?. Nie mia? te? wyboru gdy us?ysza? kolejn? komend?:
- ?onanizuj si? pan!
Gdy sko?czy?, baca znów to samo:
- ?onanizuj si? pan!
Próbowa? tedy biedny turysta po raz kolejny ale nic z tego nie wychodzi?o, g?os bacy nagli? jednak nieub?aganie:
- ?onanizuj si? pan!
- ?onanizuj si? pan!
- ?onanizuj si? pan!
I kiedy baca ju? widzia?, ?e kierowca nie da ju? na prawd? rady spokojnym g?osem rzek? do stoj?cej obok ga?dziny:
- Siadaj Maryna, pan ci? do Zakopanego zawiezie! - zobacz


Szadchen swata m?odziencowi posa?n? pann?.
Ten sie wzbrania:
- Przecie? ona jest na pó? ?lepa!
- Pomy?l tylko - nie b?dziesz musia? niczego przed ni? ukrywa?.
- Ale ona jest prawie g?ucha!
- Pomy?l tylko - ona nie us?yszy twoich przekle?stw...
- Kuleje na jedna nog?!
- Tylko pomy?l - ona nie b?dzie za tob? ?azi?a krok w krok...
- No i ma garba!
- Oj, m?ody cz?owieku, bad??e sprawiedliwy! Przecie? jedn? wad? to ona mo?e mie?! - zobacz


Szkot pyta si? Szkota:
- Co zrobi?e? ?eby przesta? si? j?ka??
- Jak to co?! Musia?em zadzwoni? do USA, a wiesz ile to kosztuje! - zobacz